Współczesna dietetyka, podobnie jak i nauka oraz medycyna, koncentrują się przede wszystkim na składnikach chemicznych pożywienia, tzn. białkach, węglowodanach, tłuszczach, witaminach oraz minerałach. Jest to podróż tylko w jedna stronę i to bez biletu.
Tysiące lat temu wiedziano, że istnieje tzw. siła życia, która była bardzo często przedstawiana jako aura energetyczna człowieka i tym samym człowiek stawał się świetlną istotą. Wysoka zawartość światła w pożywieniu powodowała, że zaprowadzał on porządek w organizmie, a to zawsze znaczyło dobre samopoczucie, radość i zdrowie oraz szczęście.
Ale nie tylko starożytni mędrcy tak twierdzili. Współcześnie dowiódł tego Fritz-Albert Popp duchowy rektor Międzynarodowego Instytutu w Neuss. A. Popp naukowo udowodnił, że wraz z pożywieniem pobieramy tkwiącą w nim energię świetlną, której potrzebują nasze komórki, aby rozwijać się i żyć. Pokarm to strumień energii i informacji. A głównym nośnikiem energii i informacji jest światło słoneczne zawarte w spożywanych pokarmach. Czyli, że to co mamy na talerzu jest przede wszystkim energią słoneczną ukrytą pod postacią różnych produktów spożywczych.
